11 gru 2011

ewolucja damsko- męska?

                „Albo przestaniesz się z nimi spotykać, albo koniec!” Czasami się zastanawiam, czy żyjemy życiem innych, czy po prostu chcemy, by inni żyli po naszemu…moja koleżanka, ma chłopaka, chłopak oczywiście bardzo ją kocha. Mówi jej to zresztą parę razy dziennie, co u niektórych wywołałoby odruch wymiotny. Miłość ma własne prawa i nawet największy twardziel i maczo  są w stanie jej ulec. Całkiem normalne staje się wtedy, to całe kochanie, mizianie i inne specyficzne czynności. Ale czy takie  wyjadanie sobie z dziobków, po pewnym czasie nie zagraża związkom? Czy lepiej czasem jeść z własnych miseczek na własnych krzesłach, przy własnych stołkach? Zanim partner zrozumie, że już nas urobił i zaczął się czas, kiedy mimo wszystko z nim zostaniemy i wybaczymy większość grzechów…

                Dyktatura związkowa jest coraz bardziej wszechobecna i  aż strach pomyśleć, co będzie za jakiś czas. Nie wiem kiedy, przegapiłam etap kiedy ludzie, przestali normalnie prowadzić dyskusję, oparte na  kompromisach. Moja zakochana koleżanka, robi maślane oczka, do chłopca, który raczej słowami próbuje udowodnić jej, ile dla niego znaczy. No właśnie, wszystko rozbija się o „ Facta, non verba”.  Słowa mimo, że brzmią pięknie, nie maja takiej mocy co czyny. Ustalmy jedno- miło jest słyszeć, banalne i mało wyszukane teksty od swojego Misiaczka, ale trzeba czasem czegoś więcej. I tu zaczynają się schodki, bo  kobietom często o poświęcenia się rozchodzi. Chciałybyśmy widzieć dowody (nie tylko słowne), na to, że to my tu jesteśmy najważniejsze!  Pomijając oczywiście kwiaty i czekoladki a skupiając się bardziej na poświęcaniu uwagi sprawom ważniejszym. Kobiety ewoluowały , teraz, chcą czegoś więcej, znają swoją wartość.  Doszło do tego, że kobiety  ośmielają się nawet żądać ! Stawiamy zakazy żadnego alkoholu, żadnych papierosów, żadnych imprez i koleżanek, a jak się nie podoba, to koniec. Zmusiła nas do tego męska nieudolność, ponieważ mężczyzna zwyczajnie nie potrafi się domyśleć w czym mogą tkwić problemy. Co gorsza, mężczyźni zapominają, gdzie leżą granice!! Zdesperowane kobiety, żądają, nakazują stawiają ultimatum. Bardzo to odważnie i ryzykowne, bo jeśli, warunki się nie spodobają i jednak odejdzie, co wtedy? Płacz i zgrzytanie zębami. No właśnie…stawianie warunków i wieszanie gróźb, jest oznaką słabości i strachu przede wszystkim.  Boimy się, że ktoś zabierze nam naszego Miśka i w efekcie zamykamy go w coraz to mniejszej klatce, z której on będzie chciał uciec jak najdalej! Czujemy się zagrożone, za mało dopieszczone i same zaganiamy się w pułapkę. Zamiast tej całej szarpaniny,  można oczywiście,  przeprowadzić wielce pomocną, szczerą rozmowę, ale któż by się jej podjął…Rzadko kto, korzysta z takich archaików.
                Ubolewam całym sercem, bo niejedna kobieta zjadła już zęby na ratowaniu swego jestestwa w związku (mężczyznom, też się zdarza, nie przeczę). Ludzie już  nie rozmawiają ze swoimi najbliższymi o problemach, o żalach,  a także o tym co boli. Żeby była zachowana równowaga w przyrodzie, o dobrych rzeczach tez nie wspominamy. Gdybyśmy wyrzucili z siebie to wszystko, co nie pozwala nam w nocy spać, to co zabiera nam całą radość i sprawia, że nie chce się wychodzić spod pierzyny, bylibyśmy lżejsi o  dobrych parę kilogramów !


Ps.Zamieszczam kolejne zdjęcie mojego autorstwa :)


          

życzę Wam miłej niedzieli;-*
wspominałam Wam, że kocham wolne poniedziałki ?:)))

19 komentarzy :

  1. Wydaje mi się, że poruszasz wiele ważnych problemów. Rozmowa chociażby. Coraz częściej odnosi się wrażenie, że ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać i jest to katastrofalne w skutkach dla jakichkolwiek relacji nie tylko partnerskich, ale także w rodzinie czy pracy.

    Co się zaś tyczy samych związków. Nie każdy chyba wie co znaczy prawdziwe partnerstwo. "Jesteśmy partnerami" powinno znaczyć "jesteśmy razem" a nie "należysz do mnie/ ja należę do ciebie". W przeciwnym wypadku dochodzi właśnie do sytuacji, że jedna strona ustala warunki, a druga, o ile jej zależy, bezwzględnie się do nich dostosowuje. W związku obie osoby powinny coś dawać od siebie, jednocześnie nie zamykając się w klatkach.

    Inna sprawa, że wielu ludzi zwyczajnie nie dojrzało do związków. Są z kimś, bo "fajnie jest mieć kogoś". Fajnie jest mieć z kim iść do kina, poprzytulać się, pomiziać czy oddawać innej formie cielesnej bliskości. Jednocześnie wydaje im się, że na tym związek się kończy. Na czułych słówkach napisanych SMSem i trzymaniu się za rękę.

    A tymczasem "miłość to nie jałowa namiętność nafaszerowanych dopaminą nastolatków"...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację. Większość ludzi nie rozmawia z bliskimi, nie mówi o tym co ich boli,co im doskwiera i co ich cieszy. Paradoksalne jest to,że czasem łatwiej powiedzieć coś obcemu niż rodzinie.
    I niestety ja tak mam..

    OdpowiedzUsuń
  3. zdjęcia fajne ;D super ujęcie
    + u mnie nowy post, zapraszam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy tekst i zgadzam się z jego treścią, ja z moim chłopakiem tworzymy jak ja to lubię nazywać zdrowy związek, nie słodzimy sobie co 5 minut wyznając wielką miłość, u nas te wyznania są, wtedy gdy mają naprawdę jakieś znaczenie, a nie są jedynie pustymi słowami, dużo rozmawiamy, planujemy, mój facet zamiast przysyłać mi pralinki i pluszowe misie woli zająć się budowaniem wspólnej przyszłości i gniazdka dla nas, codziennie okazuję mi swoją miłość tym, że jest, że interesuje go co u mnie i co najważniejsze tym, że daje mi ukochaną swobodę, nie ma łańcucha, nie ma linczu za każde wyjście i słowo wypowiedziane do innego człeka. Dla mnie cała miłość opiera się na szacunku, lojalności i co najbardziej zapomniane ... po prostu na przyjaźni. Nie byłabym w szczęśliwym związku nie czując się swobodnie przy swoim lubym, bez żartów, rozmowy, czasem kłótni. To wszystko jest potrzebne, a wszystkie te ozdobniki w stylu misiaczku, pampuszku, przytulasku są dla mnie zbędne i powiem szczerze obciachowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się w zupełności a co do zdjęcia to świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne jest to zdjęcie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. zgadzam się w zupełności! często jest tak, że to dziewczyny wykazują jakąkolwiek determinację, a faceci potrafią nic nie robić i w ogóle się niczym nie przejmować :<

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ciekawie piszesz, fajnie się to czyta. I co najważniejsze, sporo w tym prawdy...

    OdpowiedzUsuń
  9. To nie spódnica a sukienka, w której chodzę w zasadzie cały rok. Na śnieg się nie zapowiada a nawet jeśli będzie to mam przecież dużo innych ubrań :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To zdjęcie jest naprawdę świetne!

    OdpowiedzUsuń
  11. A mi się udał dobry związek. Nie muszę o nic walczyć. Rozumiemy swoje potrzeby i nie włazimy we własne przestrzenie. Oczywiście trochę nam zajęło, zanim osiągnęliśmy ten stan. Teraz mamy swoje miseczki na wspólnym stole.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawie piszesz i poruszasz wiele istotnych kwestii - to dobrze. Plagą współczesnego świata jest właśnie milczenie, zwodnicza otoczka ciszy wokół najważniejszych spraw. Nagłaśnia się rzeczy zupełnie nieistotne, przez co nasz świat na dobrą sprawę kręci się wokół pierdół. W edukacji ustala się bzdetne ustawy o "ochronie" danych osobistych, w polityce jest wojna o krzyż, a w miłości...? No właśnie, w miłości setki par rozchodzą się przez bzdetne kłótnie, przez pozornie mało istotne sprawy (takie zrywanie o "byle co") w nieświadomości, że problem tak naprawdę leży głębiej... leży dokładnie tam, gdzie napisałaś.

    Kuleje rozmowa, więc kuleją też znajomości między ludźmi... coraz więcej znajomych na portalach społecznościowych, a w rzeczywistości niemalże z nikim się nie rozmawia. Gdzie te czasy, gdy ludzie zagadywali w każdym barze, na koncercie, czy w autobusie? Tęskno mi do nich, no ale świat gna dalej... czasami mnie przeraża, w jakim kierunku.

    Dzięki za odwiedziny. "Większość z nas miała pewne opory"? Ależ Ty zupełnie nie masz powodu. Jesteś śliczna, no i mądre rzeczy tu piszesz.
    Obserwuję i będę wpadać. ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. w stu procentach się z tobą zgadzam, a co do zdjęcia- jest śliczne. :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się opinią na temat tego artykułu. Albo zostań na dłużej i obserwuj bloga.