30 paź 2012

Wasze upodobania i czy opłaca się czekać ?:)


Witajcie!
Strasznie ociągałam się z tym postem, warunki nie sprzyjały 'blogowaniu', poza tym znalazło się parę innych zajęć, także.... wybaczcie mi te przerwę :)

Tak się właśnie zastanawiam, czego tak naprawdę chcą ludzie. Cenniejszy jest wspólny śmiech i dobra zabawa, czy możliwość wyżalenia się i wypłakania w rękaw? Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że te dwie rzeczy są dość ważne i że bez śmiechu, bylibyśmy tylko szarymi smutasami, tak jak bez smutku, nie potrafilibyśmy czerpać radości z życia.... Jednak  interesuje mnie  jakie wartości wyznajecie w swoim życiu?
Jakimi rzeczami - pozytywnymi  czy melancholijnymi lubicie się otaczać?


a) Wolicie książki/ wiadomości/ cokolwiek, co kończy się źle, brzydko i smutno? Lubicie się trochę podołować słuchają smutnych piosenek?  Wyznajecie zasadę jako-tako-może-być-ujdzie-w-tłoku-ale-nic-specjalnego?
b) macie tak, ze czytając/słysząc, jak to źle u kogoś się dzieje, nagle Wasza sytuacja wydaje Wam się lepsza i  barwniejsza?
c) pocieszacie się mówiąc: "dobrze, że mnie to się nie przytrafiło"?
d) czy z kolei macie nieodparte wrażenie "porozumienia dusz"? Cieszycie się, bo jest ktoś, kto może Was zrozumieć,a jego doświadczenia życiowe są na podobnym poziomie?
e) myślicie o nim jak o przewodniku, który w końcu tyle w życiu przeszedł, że po prostu, siłą rzeczy musi mieć wiedzę na życiowe tematy?
f) czy wręcz przeciwnie, nie lubicie czytać/słyszeć o  złych i smutnych rzeczach? Widzicie wszędzie piękne barwy i kolory, a z życia chcecie czerpać tylko to co najlepsze?
g) a może czytając/słysząc  pozytywne wiadomości jest Wam dziwnie i nieswojo, bo to narzekanie jest przecież takie polskie.... Radość? a co to? a na co to? :)
h) uwielbiasz czytać o pozytywnych rzeczach, nakręca Cię to do działania i dodaje energii?
Możemy podać sobie dłonie! Pozytywnie zakręceni ludzie, to lekarstwo na cale zło i muszę przyznać, że strasznie mnie ciągnie do takich ludzi!:) Jednak w życiu niemożliwe jest to, żeby obeszło się bez gorszych i słabszych momentów, kiedy to najtwardsi zawodnicy mają ochotę popłakać w podusię :) Podałam tylko kilka propozycji, może macie swoje własne?;>

Tak więc, moje pytanie brzmi: Co według Was, jest najbardziej pożądane?  Jakiego charakteru rzeczy/wiadomości/twórczości Wam brakuje ?



W zeszłym tygodniu, ku mojemu ogromnemu zdziwieniu doszła do mnie nagroda za zdjęcie, które zajęło II miejsce, w konkursie "deska w obiektywie"  na EveryBoard Festivalu. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ,  ja jak i reszta uczestników konkursu już dawno zaprzestaliśmy, choćby marzeń o dyplomach.  Organizatorzy nie dawali znaku życia przez ok. pół roku, a tu  proszę,wielka niespodzianka i miłe zaskoczenie! Czyżby dlatego, że kolejna edycja festiwalu zbliża się wielkimi krokami?;> 





                                                 Najważniejsza dla mnie rzecz ! Dyplom!