24 lut 2013

bałaganiarze ?!

autoportret
W żadnym wypadku nie jestem pedantką, która obsesyjnie podnosi z podłogi, każdego paprocha, tak samo jak nie jestem jakąś wybitną bałaganiarą. Lubię porządek, ale z bałaganem też sobie radzę. Nigdy niczego nie gubię (ok, bardzo rzadko:)) nawet jeśli u mnie w pokoju panuje totalny chaos, to wiem z największą dokładnością, w którym miejscu dana rzecz się znajduje. Niestety, jeśli ktoś próbuje ingerować w moją przestrzeń, natychmiast się gubię i tracę pojęcie gdzie, co  jest.  Ponoć bałagan może stymulować do działania, a nawet inspirować! Nie mnie,  ja mimo wszystko lepiej się czuję gdy otacza mnie harmonia i porządek chociażby ten "względny". I naprawdę, bardzo, ale to bardzo się staram, żeby  ten satysfakcjonujący  stan utrzymać, tylko czasami mi nie wychodzi, szczególnie jak coś mnie gryzie lub goni czas. :)
 
Jak jest z Wami?
Mam dla Was mix zdjęć  moich i Kudła oraz przypominam, że: