2 kwi 2013

jak po przerwie wrócić do obowiązków?


Wielu z nas niedługo będzie musiało powrócić do swoich obowiązków, do pracy czy na uczelnie.  Na usta ciśnie się nieprzyjemne stwierdzenie "jak to szybko zleciało...". Ciężko jest się przestawić, zwłaszcza tego pierwszego dnia, kiedy trzeba posłuchać budzika i  wstać o tej 6:00. Na całe szczęście, możemy sobie pomóc i  zastosować  punkty które ułatwią nam  powrót do obowiązków.



Jak po świątecznej przerwie  bezboleśnie wrócić do swoich obowiązków?

Dzień przed:

1.wyśpij się.

2. nie myśl  o obowiązkach w kategoriach takich jak: " ZNOWU", "MONOTONIA", "NIE CHCE MI SIĘ", " OBY DO NASTĘPNEJ PRZERWY". Zamiast tego proponuję: " FAJNIE! NARESZCIE COŚ SIĘ DZIEJE"
3. Pomyślmy o tym co zyskujesz. - Pomińmy materialne korzyści, jakie daje nam praca, a skupmy się np. na rozwoju  kontaktów towarzyskich, nowych wiadomościach.
4. Zrelaksuj się.-  Dla wielu z nas święta to burzliwy i stresujący okres, każdy chcę, żeby wszystko wypadło idealnie, niestety powoduje to niemałe napięcie i nerwy. Zrób coś co lubisz i co sprawia Ci przyjemność.
5. Zrób sobie maseczkę, która nada świeżości  i zdrowego kolorytu Twojej skórze.
6. Spotkaj się z przyjaciółmi, pójdźcie razem na spacer czy kawę. Rozmowy  i pogaduchy dobrze na nas działają :)

Dzień powrotu:

1. wypij  sok  ze świeżo wyciśniętych cytrusów.
2. Na rozbudzenie posłuchaj ulubionej piosenki.
3. Porozciągaj się-  nawet krótkie ćwiczenia są w stanie Cie rozbudzić i poprawić nastrój.
4. Zjedz lekkie i zdrowe śniadanie.


To jest moja recepta, na to, aby  powrót do obowiązków, był znacznie przyjemniejszy. Może Wam się przyda;-)
 
a jak Wy sobie radzicie?



ściskam, Malina
Ps. miałam małe zawirowanie, toteż odpisze na komentarze niebawem.
Piszcie do mnie!:)

31 komentarzy :

  1. nie lubię takich powrotów do rzeczywistości, ale czasami są dobre.
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne zdjęcia :)

    http://ann-ania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. dobry pomysł z tym sokiem, tylko najpierw trzeba iść kupić do sklepu, a nikomu się nie chce :D
    fajna motywacja przed powrotem do obowiązków ;) ja jednak zawsze czuję ten ciężar "powrotu do codzienności"..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo właśnie, właśnie! najlepiej to kupić zapasy soku :D

      Usuń
    2. Głowa do góry! Sok doda Wam energii. Ja muszę się zaopatrzyć w jakąś dobrą wyciskarkę, sokowirówkę czy może blender ;)

      Usuń
  4. no więc właśnie ... nie wyspałam się !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. NIE RADZĘ SOBIE, po prostu ;p Matura za pasem, tylko umierać.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie miałam większych problemów z powrotem do rzeczywistości, ponieważ kocham moja pracę, a przez święta więcej sie zmęczyłam niż odpoczęłam:D ulubiona muzyka to jest to - dzień od razu jest lepszy:))

    OdpowiedzUsuń
  7. oj tak, powrót jest baaardzo ciężki, ale dzień, dwa i człowiek na powrót wraca w rytm:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze napisałaś :D
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  9. dobre rady kochana, wykorzystam! ślicznaś :) :**

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, bardzo Ci dziękuję, szalenie mi miło. :)*:

    7. MYŚL O WAKACJACH! :D Z każdą minutą, dniem, tygodniem bliżej! :D
    Nie wiem jak inni, ale ja na pewno skorzystam z Twoich rad. :)
    PS. Podoba mi się ten kolażyk, jesteś taka piękna. *_*

    OdpowiedzUsuń
  11. ooo tak ! ja codziennie rano robię serię brzuszków! nic tak nie budzi z rana jak to ! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. powót do rzeczywistość dla mnie jest jak najbardziej na plus - im dłużej mam wolne, tym bardziej nie wiem co ze soba zrobic ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Idąc za Twoją radą jutro na pewno rano wypiję szklaneczkę soku z pomrańczy i posłucham jakiejś fajnej muzyczki:)masz absolutną racje, to zawsze działa! podobają mi się Twoje pomysły,rzeczywistość z dużej mierze zależy od nas i to my ją kształtujemy:)p.s. bardzo ładnie wyszłaś kochana!

    OdpowiedzUsuń
  14. dzięki za rady ;) na pewno skorzystam.. ja na szczęście zajęcia zaczynam dopiero w poniedziałekk to mam trochę czasu na odpoczynek :)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałabym żeby to było takie łatwe, zrobić wszystko punkt po punkcie ;) no cóż, może chociaż spróbuję? :) pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Powroty są okropnie ciężkie, zwłaszcza po dłuższej przerwie.. Punktem kluczowym jest tu oczywiście nasze nastawienie :)
    Pięknie wyglądasz :*

    Pozdrowionka,

    Malko

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna recepta ! Na pewno skorzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ćwiczę, piję soczki, staram się jeść zdrowo, tylko.. brakuje mi jeszcze silniejszego bodźca, może w postaci słońca?

    OdpowiedzUsuń
  19. Oh ja z powrotami radzę sobie niezbyt dobrze...:) Szczególnie gdy za oknem taka szaruga...
    Piękna 'zlepka' zdjęć!

    OdpowiedzUsuń
  20. jaka śliczna jesteś ;*
    obserwuję i zapraszam do mnie:
    http://gooodka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. chodzenie na zajęcia czy wstawanie o 6:00 to akurat dla mnie nie problem;) za to pisanie pracy licencjackiej to moja zmora:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Hi sweety!! I've just discovered your blog and i like it very much!!
    Beautiful pictures and it is indeed an amazing post!! :)
    Tell me about my blog:
    http://peaceinmyshoes.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja również z powrotami zawsze problem mam, chętnie więc wypróbuję Twoją receptę;p
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nominowałam Cię Kochana u siebie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Masz sliczny usmiech. Czas po swietach staram sie traktowac rownie swiatecznie i wcale nie gorzej niz okrez prawdziwie swiateczny. Swietuje obiadki, spacery z psem, czas spedzony z mezem, pogaduchy z przyjaciolmi. Okazji do swietowania jest mnostwo :)

    OdpowiedzUsuń
  26. taka lista postanowień to dobry pomysł:)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się opinią na temat tego artykułu. Albo zostań na dłużej i obserwuj bloga.