5 maj 2013

jak nie dać się zmanipulować ?

     

           Ludzie często uciekają się do manipulacji, bywa że zupełnie bezwiednie. Mnie  bardzo frustruje, gdy ktoś namawia mnie do czegoś, na co w tym momencie nie mam ochoty i czego grzecznie odmówiłam. Nie chcę  iść, kolejny wieczór z rzędu na imprezę, to próbuję się kulturalnie wymiksować, ale od razu pojawiają się pytania typu "a dlaczego?","może jednak?", "co będziesz w domu robiła?!" i wiele innych.


Wiecie jaka jest najlepsza rada?
Zastosowanie metody "zdartej płyty". Uczyłam się o tym na zajęciach, a potem to wypróbowałam i okazało się, że działa ;)

O co chodzi?
Metoda zdartej płyty polega głównie na tym, żeby powtarzać swoją odmowę, tym samym tonem, nie wyjaśniając dlaczego. Powoduje to zniechęcenie i znudzenie u natarczywej osoby i w końcu daje sobie z tym spokój. Pamiętajmy jednak, by to były odpowiedzi zachowane w grzecznym tonie.

np.
A: Idziesz jutro na imprezę?
B: Nie mam ochoty.
A:Dlaczego?
B. Po prostu, nie mam ochoty.
A: Może jednak to przemyślisz?
B. Nie, ja naprawdę jutro odpadam.

Samo wyjaśnianie i odpowiadanie na pytanie "dlaczego?" , to pułapka, ktora nakręca kolejne pytania, a z nich coraz ciężej będzie nam się wywinąć. Unikajmy wchodzenia w zbędne szczegóły. Nie musimy się nikomu tłumaczyć. :)

Jak radzicie sobie w takich sytuacjach?
Macie jakieś swoje sposoby ?




Ściskam Was,
Malina

źródło zdjęcia z nagłówka - weheartit.com

18 komentarzy :

  1. OOOoo tak wszystkie metody wywierania wpływu są mi znane (pracowałam kiedyś w banku). Wprawdzie nie stosuję ich na co dzień, ale pomagają mi w trudnych sytuacjach (w takich bez wyjścia), gdy dochodzi do "konfliktu" z natarczywymi bądź upierdliwymi ludźmi.
    Też nie lubię padać ofiarą manipulacji i przyznam szczerze, że już nie padam (odkąd znam te metody- powinni uczyć ich w szkole). Nie jest fajnie, gdy najbliższa osoba próbuje usilnie przekonać Cię do swoich racji, bodź "zmusić" do zrobienia czegoś, co według niej będzie dobre dla Ciebie mimo, że Ty się z tym nie zgadzasz.
    Super post! Pozdrawiam serdecznie,

    Malko

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha :) zdarta płyta wymiata, używam! :) piękne zdjęcie Malinka, a Ty jeszcze piękniejsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne zdjęcie, bo Ty je robiłaś! :D

      Usuń
  3. ciekawa ta metoda zdartej płyty ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. na studiach miałyśmy z koleżankami tzw "imprezowy czas", jednak gdy ja miałam już dość zaczęła się opisywana przez Cb wyżej sytuacja - a dlaczego, co będziesz robić w domu sama itd itp.. często dla świętego spokoju dawałam się "zmanipulować" i szłam na imprezę, gdzie wcale dobrze się nie bawiłam. wtedy słyszałam "co masz taką minę, dlaczego się nie bawisz, jestes tu za karę?", o matko, jak mnie to wkurzało;/// nie lubię takiego zmuszania do czegoś, ja pytam kogoś raz, najwyżej dwa - nie zmuszam do niczego.

    OdpowiedzUsuń
  5. super pomysł! następnym razem na pewno wypróbuję! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja zawsze stawiam jasno i twardo swoje zdanie i póki co działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. wykręcenie się z imprezy, gdy na prawdę się nie ma ochoty, rzeczywiście jest mega trudne, bo ludzie po prostu nie rozumieją i kończy się na tym, ze robią wielkie halo o nic. pięknaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I tak powinno byc. Nigdy nie musze sie nikomu tlumaczyc ze swych racji, przekonan, bo zycie jest moje i niczyje inne. Grzeczna odmowa bez pasywnosci w tlumaczeniu i agresywnosci wbrew pozorom zdaje sie trudna, ale warto malymi kroczkami probowac :)

    OdpowiedzUsuń
  9. :)
    I'm following you dear!

    LOVE,
    JS photography

    OdpowiedzUsuń
  10. haha, wykorzystam "zdartą płytę" przy następnej okazji i dam znać, czy zadziałało! :D

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  11. hi dear! I just found your blog and I love it! great post! would you be interested in following each other via Gfc and Bloglovin? I always return the follow...let me know please
    http://signaturechic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Hi i am a new follower of you! I love your blog and i follow u on gfc! wanna follow me back on gfc? I would be very happy! giulia
    thefashionmamas.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Zwykle szukam jakiejś wymówki. W tym akurat jestem dobra, od razu przychodzi mi do głowy jakieś niewinne kłamstewko ;) Drażni mnie gdy ludzie natarczywie proponują mi wyjście, odmawiam raz i to powinno wystarczyć.

    OdpowiedzUsuń
  14. No tak, kiedy zabraknie argumentów, zawsze można podratować się metodą zdartej płyty ;)
    Swoją drogą bardzo trafnie nazwano ten sposób odmowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie to nikt nigdzie nie zaprasza więc mam problem z glowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak, metoda zdartej płyty jest na prawdę skuteczna. Moją inną metodą jest powiedzenie, że jadę do domu, ale wtedy serio tam jadę.

    Fajny blog! Będę zaglądać!
    Pozdrawiam
    www.helli-opowiada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Też stosuję tę metodę ale ja to ja... jestem niereformowalna i nieprzekononywalna ;)

    http://venuskerrigan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Podziel się opinią na temat tego artykułu. Albo zostań na dłużej i obserwuj bloga.