22 maj 2013

Tyle nas łączy, a dzieli jedno


     Rozpadają się rodziny, rozpadają się związki, rozpadają się przyjaźnie i ekipy. Dramat!
    
     W pogoni za lepszą jakością życia, za kasą i pracą wyjeżdżają nasi najbliżsi. Polska nie daje chleba, nie wspiera młodych, a te emerytury... Nie chcę narzekać, bo bardzo tego nie lubię i nic to nie zmieni, ale wkurza mnie cholernie, że młodzi ludzie z potencjałem MUSZĄ wyjeżdżać i szukać szczęścia gdzie indziej. Wkurza mnie to, że pewnie i ja sama po studiach wyemigruje jak najdalej. Wcześniej czy później, to chyba nieuniknione.


      Nie chcę zostawiać rodziny, tęsknić za tym wszystkim, co będę musiała opuścić. Będzie brakowało mi tych wszystkich ulic, którymi codziennie latam, tych wszystkich twarzy...  uśmiechów i grymasów, które na nich widnieją. Moich ulubionych ławek w parku i miejsc do których najchętniej uciekam.
        
        Moja M. wyjeżdża  już jutro. Wraca za  trzy miesiące, wiem da się to przeżyć. Zaraz zacznę się szykować i biegnę do niej na ostatnie winko, które jak sądzę, będzie wyjątkowo gorzkie.
         A co się stanie ze mną, jak skończę studia?  Jedna wielka niewiadoma...  gdzie znajdę swoje miejsce?
         Dzięki Ci Polsko !

ściskam, Malina


Ps. Kochani, będę odpisywać na Wasze komentarze i sprawdzać Wasze nowe posty ze zdwojoną mocą!
Mam za sobą ciężki okres, ale nadrobię! Dużo uśmiechu :)
    


11 komentarzy :

  1. Przepiękne zdjęcie! I nie martw się, na pewno nie jest aż tak źle :) Mam siostrę za granicą i tam też życie nie jest usłane różami, gdyby mogła to by wróciła, niestety ułożyła sobie tam życie z kimś i jest trudniej wrócić...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem coś o tym Kochana:(
    Tęsknię jak opętana za wszystkim co zostawiłam w kraju, ale polski Rząd nie zachęca do powrotu. W Polsce żyje się ciężko i dość nerwowo. Nie ma wyjścia.

    Pozdrawiam,

    Malko

    OdpowiedzUsuń
  3. ;/niestety taka jest rzeczywistość sama jestem tego przykładem;/z mijającym czasem tęsknota nie przechodzi jest co raz bardziej silniejsza i przytłaczająca:)powodzenia w twoim wyborze i obyś odnalazła swoje miejsce;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj smutne to bardzo! :((( A jeszcze gorsze dla tych co zdrowia nie mają do pracy i są samotni. Może aż tak bardzo samotna nie jestem bo mam rodzeństwo ale z mężem też się rozstałam 2 lata temu. Nie chcę narzekać, rozpisywać się, na co to komu... Trzeba iść do przodu. Trzymam kciuki za Twoją przyszłość gdziekolwiek ją zaplanujesz. :) Śliczna bluzka.:) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cieszę się, że takie dzielne kobietki mnie tutaj odwiedzają !!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa. :) My kobiety musimy być silne. ;)

      Usuń
  6. Cudowne zdjęcie! Niestety coraz więcej osób i z mojego otoczenia znika, każdy w pogoni za lepszym życiem, aż ja się zaczęłam nad tym zastanawiać... Bo co tutaj możemy zyskać, czego się dorobić? NAwet po studiach ciężko znaleźć pracę...

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem na takim zakręcie, że smutno mi to czytać... bo wiem, że to prawda. szkoda. jestes piękna, super zdjęcie, fajne pocieszenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcie. ;-)

    Niestety tak jest w naszym kraju... ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś śliczną i wrażliwą osobą ! Rozumiem przez co przechodzisz i powzolę sobie wtrącić...
    Jeżeli chcesz coś zrobić, to po prostu to zrób - to mój tok myślenia. Sama mieszkam poza granicami Polski od ośmiu lat i każdego dnia budząc się rano mam tą świadomość, ale jestem szczęśliwa. To nie tak, że nie tęsknie bo uczucie tęsknoty za swoim krajem ciągle we mnie gdzieś tam siedzi... Chyba zrozumiałam, że czas na własne życie, a czy to będzie na końcu świata czy w Polsce to już nie jest istotne, bo zawsze mogę swoją rodzinę odwiedzić.
    Dom twój jest tam gdzie jest serce twoje... Ja nie żałuję swojego wyboru (choć lekko nigdy nie było)i nie wiem co by się ze mną stało gdybym została w Polsce. Od zawsze marzyłam o porannym szczęściu, który będzie moim budzikiem. Budzę się szczęśliwa, nawet ze świadomością ciężkiego dnia w pracy i to się dla mnie liczy :)
    Tego Ci też życzę : zdrowia, spełnienia, szczęścia i radości z życia. Masz u mnie wsparcie !!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. ja po skończeniu szkoły i stazu wyjechałam do krakowa- to miasto zapewniło mi prace lepszy byt...chciałabym się dalej kształcic, ale czasami sprawy nie pozwalaja na to -praca....buziaki

    OdpowiedzUsuń

Podziel się opinią na temat tego artykułu. Albo zostań na dłużej i obserwuj bloga.