17 lip 2013

Jak być szczęśliwym? Zajebiście ważne pytanie


Zdjęcie znalezione na tumblr.com
 
Jak być szczęśliwym? Pytanie, które zadaje sobie każdy Polak i co druga osoba na tym świecie. Każdy tego chce, wszyscy o tym marzą, a niestety żaden pewnik i gwarant mający nam, to zapewnić nie istnieje. Możesz mieć w garażu piękne, czerwone porsche 911, lub wille z widokiem na ocean, a mimo, to może ci doskwierać te nieznośne uczucie, że czegoś ci brak. Możesz być z mężczyzną pięknym, niczym sam Apollo lub z kobietą, która kocha cię całym sercem, i o dziwo,  możesz odczuwać pustkę.  Twoje wnętrze krzyczy "Halo! Coś tu jest nie tak!" -znasz to?



Przeczytałam sterty poradników w nadziei, że pomogą mi rozwiązać moje problemy. Szukałam odpowiedzi, która wskazałaby mi drogę, którą mam podążać. Liczyłam na to, że zgłębię tajemnicę, jak być szczęśliwym człowiekiem.
Wyliczanie niewiadomej, nigdy nie było moją mocną stroną, a kontakty z matematyką zwykle były bolesne i nieprzyjemne, toteż wyliczanie tego całego X, oznaczającego szczęście wyeliminowałam, zanim w ogóle zakwitł mi w głowie taki pomysł. Poradniki psychologiczne, to zbiór utartych porad, farmazony i lanie wody.
Jeden poradnik w zupełności  wystarczy na całe życie. My, zdesperowani i zaślepieni naiwnie wierzymy, że autor zdradzi nam sekret jak zaznać szczęścia. Szukamy wnikliwie strona po stronie, leku na te całe zło, które nam dokucza. Uwaga! Jeżeli przeczytaliście w swoim życiu, chociaż jeden poradnik, to wiedzcie, że następny Ameryki nie odkryje, a  wy marnujecie swój cenny czas. Do szczęścia nie ma drogi na skróty ani żadnej windy. Mnie poradniki nie pomogły, i tobie książka też życia nie odmieni. Odłóż drugie tyle z wartości książki i zasięgnij porady psychologa, wyjdziesz o wiele lepiej, gwarantuje.

Ekstra fura na podwórku uszczęśliwi nas na chwilę, nie mówię, że nie, ale to tylko chwila, moment, który przeminie. Jest pewna różnica między byciem zadowolonym, a byciem szczęśliwym, polega głownie na tym, że aby odczuć zadowolenie wystarczą nam jakieś materialne rzeczy, czysta powierzchowność, natomiast do szczęścia potrzeba czegoś więcej, to coś znacznie głębszego. Radość w duszy, którą trzeba podsycać, dbając o swoje wnętrze i odnajdując harmonię. Pomyśl czego ci potrzeba, o czym marzysz i  czego chce twoje wewnętrzne ja i... zacznij to robić.  Miłość, samotność, przyjaźń czy może ciepło, a nuż właśnie tego ci potrzeba, a mimo to, stale tłamsisz te odczucia pod maską niezależności i wyzwolenia. Może brak ci odwagi i przebojowości. To sprawa całkowicie indywidualna i wybacz, ale poradnik co najwyżej może nakreślić plan działania. Napal nim w piecu, albo daj dziecku do zabawy.

Zdjęcie znalezione na Tumbr.com
(W skrócie, przedstawiam ci  książkowe "porady - schematy", które znajdziesz w każdym poradniku.)

Co zrobić żeby być szczęśliwym? - "Podsumowanie poradników wszelakich":

-Zachowaj równowagę między pracą, a odpoczynkiem,
-Dbaj o siebie,
-Zażywaj ruchu (poranny spacer też załatwi sprawę),
-Pozwól sobie na popełnianie "błędów",
-Błędy traktuj jak lekcje,
-Pamiętaj, że każdy jest wyjątkowy i niepowtarzalny,
-Wychodź do ludzi,
-Wychodź poza strefę komfortu,
-Pamiętaj, nie ma lepszych, anie gorszych,
-Ucisz wewnętrznego krytyka. Olej go!
-Nie dopuszczaj do siebie negatywnych myśli,
- Doszukuj się plusów nawet w negatywnych sytuacjach,
-Od czasu do czasu, zaszalej i zrób coś nowego,
-Doceń, to co masz,
-Wyznaczaj sobie cele,
-Doceń samotność,
- Uśmiechaj się,
-Nie wymagaj za dużo od siebie, jak i od innych

Teraz, jak już przeczytaliście powyższe podpunkty, nie musicie brać do ręki żadnego podręcznika. Ok, faktycznie wypowiadają się tam eksperci danej dziedziny, ale żadnych nowości nie piszą. Oszczędź sobie czasu i sił, a do tego "Podsumowania poradników wszelakich" wracaj kiedy tylko najdzie cię taka ochota.To są najważniejsze zasady, które mogą pomóc i wpłynąć na nasze samopoczucie.

Jeżeli, macie propozycje, których nie uwzględniłam w swojej liście, piszcie w komentarzach, to dopiszę je wraz  z podpisaniem autora;)




Zdjęcie znalezione na Tumblr.com


Zdjęcie znalezione na Tumblr.com





Bloglovin

45 komentarzy :

  1. Mądry post.:) Nie czytam poradników, myślę że człowiek sam musi to ogarnąć inaczej nie ma szans na bycie szczęśliwym. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba zaczac myslec co sie robi i jak sie robi i zyc swiadomie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi przestrzeń wypełniają ludzie, a nie przedmioty. Myślę,że bez najbliższych ludzi zasuszyłabym się w smutku i w końcu całkiem zniknęła. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś!

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się Twoje podsumowanie na to jak być szczęśliwym, jest lepsze niż te wszystkie poradniki :) Myślę, że tak jak napisałaś nie ma co czytać stosu poradników bo taak naprawdę każdy z nas osiągnie szczęście poprzez co innego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczęście jest trudne. Wymaga od nas wiele pracy. Najgorsza jest świadomość, że szczęście nie jest stałe i cały nas wysiłek może być próżny.
    Podsumowanie poradników niezwykle przydatne! Będę zaglądać w smutne dni xd
    Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można się zadręczać myślami, że jesteśmy szczęśliwi chwilowo. :) Może to mało odpowiedzialne, ale trzeba skupiać się na obecnej chwili i ani nie wracać za bardzo do tego co już było (z naciskiem na gorsze wspomnienia), ani nie wybiegać do przodu.:)

      Usuń
    2. Ja się nie zadręczam ;) Czasami tylko...

      Nie mogę robić tak jak Ty, ponieważ moje słuchawki są głupie i przestały działać :C

      Usuń
  6. Lubię czytać takie poradniki, bo niesamowicie mnie motywują i może to śmieszne, ale kiedy nie zaglądam do nich, na jakieś motywujące strony, to staję się przybita i strasznie marudna i wręcz nieznośna dla otoczenia. Wiesz, w sumie najgorsze jest wiedzieć, czego brakuje i nadal nie móc tego osiągnąć. Nie potrafię się przełamać, stać się przebojowa, otwarta, po prostu przełamać okropną nieśmiałość i liczę bardzo na psychologa, do którego na razie się nie wybiorę, bo dochodzi kwestia rodziców. Zresztą samo pójście do psychologia, choć samą psychologią się interesuję, jest dla mnie wstydliwe. Nawet jeśli chodzi o samą rozmowę o szczęściu.

    Pozdrawiam i liczę na to, że jeśli napiszę, iż miło by było, gdybyś wpadła na niezamodnie.blogspot.com za bardzo Cię nie zirytuje. : )))
    Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest problem, z którym dość często spotykamy się w dzisiejszych czasach- za bardzo wstydzimy się korzystać z porad psychologów. Smutne to, bo jednak jest to naprawdę bardzo pomocne. Kraje zachodnie podchodzą do tego z większą tolerancją, a nawet traktują to jako coś zupełnie normalnego. Ja też czasem zaglądam na motywujące strony, oglądam motywujące filmiki, człowiek czuje się po nich... mocniejszy i silniejszy. Lubię je, ponieważ najczęściej, są to krótkie treści, które krzepią ducha.:) Jednak jeśli chodzi o poradniki, to po kilkunastym powiedziałam DOŚĆ!

      Usuń
  7. Hej^^
    Bardzo mi się podoba to, co piszesz. Z wielką chęcią to czytam.
    Podoba mi się to, co tworzysz, wiec z wielka przyjemnością postanawiam obserwować Twojego bloga. Myślę, że będę systematyczną czytelniczką i że zostaniemy w stałym kontakcie^^ Obserwuję, ale niestety pod innym avatarkiem. Ale pod nickiem Miśka
    jeśli spodoba Ci się mój blog, możesz również zaobserwować, jeśli chcesz^^
    pozdrawiam ;*


    Miśka

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurde, dobry post-zawsze piszesz tak, że jestem w stanie przeczytać to co piszesz, ale skomentować-nie da rady, po prostu brak słów i tyle, bo piszesz hmmm-bardzo mądrze, dokładnie i konkretnie-mimo wszystko:) nie żałuję, że obserwuję Twój blog
    Pozdraaaawiam serdecznie!:*

    OdpowiedzUsuń
  9. szczęście... nie wiem w zasadzie co ma oznaczać to słowo...

    OdpowiedzUsuń
  10. Tia, poradniki faktycznie lepiej rzucić w kąt. Przeczytanie książki nie zmieni naszego życia. Szczęście jest na wyciągniecie ręki, ale trzeba trochę nad nim popracować. Niektórzy także je posiadają, ale nie doceniają. Ja czuję sie bardziej spełniona od kiedy... prowadzę mojego bloga. Komentujący czytelnicy pozwalają mi na wiele spraw spojrzeć zupełnie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Ja też lubię spotykać się z różnymi poglądami czytelników (ale i nie tylko) na tematy wszelakie. ;-)

      Usuń
  11. Nie czytam tego typu poradników. Nie odkrywają niczego nowego, "rób to co lubisz", to przecież oczywiste. Ktoś kto nie potrafi docenić małych rzeczy nigdy nie będzie szczęśliwy. Zdjęcie tych dzieciaków przypomniało mi reportaż Szymona Hołowni, który wyjechał chyba do jakiegoś domu dziecka w Afryce i mówił jakie tam dzieci są WESOŁE. Ludzie mówią, że nie potrafiliby tam pojechać, bo nie znieśliby widoku tych małych, ubogich i smutnych dzieci. A to nie prawda, zdaniem Hołowni tam naprawdę można odczuć szczęście! Bo tym dzieciom wiele nie potrzeba, potrafią cieszyć się z tego co mają i tego powinniśmy się od nich nauczyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elaine, piękne, mądre słowa. Przecież do szczęścia tak niewiele nam potrzeba!!
      :)

      Usuń
  12. Rady niby dość proste i znane, a większości i tak ciężko jest mi 'przestrzegać'. Zwłaszcza tą z wychodzeniem poza strefę komfortu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze koty za płoty, jak to mówią, zawsze są najgorsze... ale potem już jest tylko lepiej! :) Ja też się tego uczę!:)

      Usuń
  13. Bardzo dużo przeczytałam takich poradników w swoim życiu i nie powiem, niektórym dużo zawdzięczam:-) Czasem można znaleźć wiele odpowiedzi na nasze pytania. Fajny blog. Chętnie tu będę zaglądać. Czuję pozytywna energię:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. pięknie napisane !! :)
    łatwo jest być szczęśliwym- trzeba się tylko otworzyć na szczęście.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. dziękuję najmocniej!! :) miło mi. całe szczęście nie musiałam szukać w Twoim poście recepty na tytułowe pytanie - jestem szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniały post,
    miło czytać takie! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo mądry, życiowy i przydatny post:) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny post!:))
    na pewno do Ciebie będę wracać:)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam Twoje posty! wspaniale się je czyta! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do obserwacji! ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. dobra motywacja i ladne zdjecie :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Takich postów powinno być więcej. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo dobry post, mogłam na chwilę się nad tym zastanowić czytając ciebie i twoje myśli, jesteś lepsza od jakiś dretwych poradników :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Każdy inaczej zdefiniuje szczęście, a same poradniki i tak szczęścia nie dadzą, generalnie w książkach tego typu jest jedno i to samo.

    OdpowiedzUsuń
  24. Przyjemne te porady : )
    Najlepsza z nich to uśmiechanie się! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Nic dodać, nic ująć! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Każdego z nas dopadają czarne myśli, troski. Dla mnie bycie szczęśliwym oznacza umieć odganiać te czarne myśli, a we wszystkim, co nas w zyciu spotyka umieć dojrzeć pozytywne strony... Bardzo ciężka umiejętność ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak. Można powiedzieć, że dzisiaj mam taki "zły dzień" (kolejny od jakichś mniej- więcej dwóch tygodni). Trafiłam na Twojego bloga przypadkiem i ten post tak jakoś wpasował się w moje myśli (no może nie aż w 100%, ale w jakichś 40%, pozostała część to już bardziej prywatne sprawy). Po przeczytaniu lekko uśmiechnęłam się i pomyślałam: "tak, to wszystko prawda". Ten mój uśmiech trafi do kolekcji moich dzisiejszych uśmiechów i zostanie położony około uśmiechów, które wywołał na mej twarzy Brad Pitt, kiedy oglądałam z nim film. I tak na marginesie- właśnie oglądanie filmów daje mi taką chwilę radości. Nie skupiam się wtedy na swoich problemach tylko śledzę losy bohaterów (a jeszcze ciekawiej śledzi się los Brada, który jest głównym bohaterem). Tak więc dziękuję :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jeden uśmiech wiele dla mnie znaczy! :)

      Usuń
  28. świetny jest ten obrazek, że czasem wygrywamy, a czasami się uczymy. Świetne.

    + obserwujemy?

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Wezmę sobie te wytyczne do serca:) Moim zdaniem ludzie się troszkę gubią w tej drodze po szczęście. Pędzą w biegu za pieniędzmi,karierą.zapominają o pewnych wartościach,ciągle chcąc więcej.To zła droga,jednak takie chore czasy.stresy,nerwy,wieczny bieg.dobrze jest się czasem zatrzymać i trafić na taki post jak Twój :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Polecam zarówno Food Inc., jak i Now is good. :)
    Myślę, że wszystkie te wskazówki są trafne i pomagają w osiągnięciu wewnętrznego spokoju. Ale szczęście nie trwa wiecznie, to złudzenie. Tym lepiej. Czasem trzeba zaliczyć porządny "dół", by ze swojego życia wyciągnąć jeszcze więcej niż dotychczas. Docenić je. (:
    Również ściskam. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny post!
    pozdrawiam i w wolnym czasie zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Byłam mrocznym i nieszczęśliwym dzieckiem. Zawsze szukałam kogoś przy kim mogłabym egzystować, zawsze były to osoby o silniejszych charakterach ode mnie, bo...byłam zakompleksiona. Co tu dużo mówić, jestem nadal i wybrałam sobie męża który jest nie do przegadania, mimo że mogłam mieć takiego który nosiłby mnie na rękach. Żeby nie było, swojego wyboru nie żałuję, bo po nastu latach wiem, że to jest miłość, ale...Moje kompleksy z młodości zaowocowały potężną depresją w przyszłości. Oprócz poczucia beznadziejności, było poczucie że nie mam prawa do narzekania. Totalnie błędne koło. Tak jak napisałaś nie ma reguły na nasze poczucie beznadziejności. Można mieć materialnie wszystko, ale w środku czegoś brak i szwankuje cały mechanizm. Jedyne czego nam w środku brak do szczęścia to poczucie własnej wartości, ale żeby ją mieć, bo nikt wcześniej o nią nie zadbał, to trzeba się sporo napracować. Żadne poradniki, psychiatrzy i magiczne pigułki nie pomogą, bo to tylko leczenie objawów a nie przyczyny. Myślę, i wiem to z własnego doświadczenia, że wiele zależy od diety, tego na jakim jedziemy paliwie, banalne, ale bardzo prawdziwe. Kiedy mamy zdrowe ciało, kiedy dobrze wygląda, odpada nam czynnik, który powoduje większość przykrego samopoczucia. W moim przypadku to działa. Wydaje mi się też, że nasza codzienność musi być choć w minimalnym stopniu satysfakcjonująca. Jeżeli mamy nieciekawą pracę, to musimy zadbać o jakieś zajęcie które przyniesie nam choć odrobinę poczucia, że zrobiliśmy coś ważnego. Ważne jest, żeby znaleźć czas na to by podsumować swój dzień i przywołać to co sprawiło nam przyjemność, podsumować swoje osiągnięcia w całości, zamiast wynosić do rangi nieszczęścia swoje kłopoty, to wynieść do szczęścia swoje sukcesy. Jednym słowem, troszkę sobie pomedytować:) Wiem, że są ludzie którzy mają naprawdę ciężkie życie, bo świat materialny ich nie rozpieszcza, są w miejscu bez wyjścia, ale chyba żadna sytuacja nie powinna sprawić żeby szwankowało nasze poczucie wartości. Jeżeli jesteśmy uwikłani w trudną sytuację i dajemy radę, to dopiero powinniśmy być z siebie dumni...
    Poradniki precz, chyba że o procesach żywieniowych;))))

    OdpowiedzUsuń
  33. A dla mnie bycie szczęśliwą to ciągły rozwój i wymaganie od siebie. Człowiek, który wciąż stoi w miejscu nie korzysta ze swojego potencjału. Tylko wtedy gdy będziemy pewni, że bierzemy od życia garściami możemy być szczęśliwi.

    Inna sprawa, że są ludzie, którzy po prostu lubią być nieszczęśliwi. Ale to zupełnie inna historia.

    OdpowiedzUsuń
  34. poradniki to jakiś inny punkt widzenia na sprawy które nas otaczają,mam kilka takich ale nigdy nie przeczytałam ich do końca bo jakoś tak nie odczuwałam zmiany tylko jeszcze wiecej widziałam problemów....

    OdpowiedzUsuń

Podziel się opinią na temat tego artykułu. Albo zostań na dłużej i obserwuj bloga.