19 lip 2013

Pierwsza randka - kiedy będzie tą ostatnią?

Często myśl o pierwszej randce nas paraliżuje. W ogóle, wszystko co jest nowe, pierwsze i nieznane, może powodować obawy, ale to całkowicie normalne.  Pierwsze wrażenie, jest najważniejsze i to jest pewne jak to, że 2+2 daje 4.  Jest wiele sposobów na to, jak w łatwy sposób można spieprzyć randkę i o dziwo... ja  ci je podam! 

To co za chwilę przeczytasz, może okazać się naprawdę szokujące, ale oświecę cię i  przekażę ci trochę wiedzy- opartej na moich własnych doświadczeniach i obserwacjach- na temat tego, czego w żadnym wypadku na randkach nie możesz robić. Pal licho wszystkie pozostałe, tylko pierwsza jest istotna!  Przyznam się bez bicia, że czasem musiałam działać wbrew zasadom. Zwłaszcza wtedy, gdy obiekt nie spełniał moich oczekiwań, okazywał się tępym bucem, synkiem mamusi, lub aspołecznym półgłówkiem.
Zdjęcie z znalezione gdzieś w sieci

(Pisząc to, stwierdzam, że podstawy kulturalnego obycia masz opanowane, więc oczywistych oczywistości, typu: "Nie dłub w nosie przy kolacji" nie będę przytaczać).

Pierwsza randka będzie, twoją ostatnią, wtedy gdy:
1. Dostaniesz słowotoku - Nie wypalaj od razu, że jesteś z domu dziecka, że nikt cię nie kocha i że pracujesz na zmywaku.

2. Będziesz udawał/udawała kogoś innego- Jeśli nie jesteś rozchwytywany, twoje kontakty z kobietami polegają tylko na przepuszczeniu ich w drzwiach w sklepie, to nie rób z siebie "wyrywacza dupeczek".  Istnieje spore ryzyko, że wyjdziesz jeszcze żałośniej, niż mógłbyś wyjść będąc po prostu sobą.

3. Zaczniesz układać wasze wspólne plany, które co gorsza, wyartykułujesz-  Randka nie oznacza miłości! Nawet "miłość" czasami nie oznacza miłości i never ending story. Nie strasz go tym, że czas cię goni, bo masz te 24 lata, a zaplanowałaś sobie, że do 25 lat zrobisz sobie przynajmniej jedno dziecko + mąż.

4. Ubierzesz się jak burdelówka-  tutaj chodzi bardziej o niestosowny i niedopasowany  ubiór. Jeśli ubierzesz się w podarte dżinsy i trampki, a on włoży garniak, to wyjdziesz na ignorantkę. Wyzywająca mini i dekolty, to też nie najlepszy pomysł.


5. Rozmowa ewidentnie się nie klei-  najlepiej to olać, bo co zrobić, kiedy tyle was różni?



6. Jeśli będziesz nachalny- takiego to tylko torebką po mordzie lać.


+++Sugestie Onetu:
(moja interpretacja)

1. Nie przygotujesz swoich ciuchów dzień wcześniej
-  Bo ciuchy, w których dobrze się czujemy dodają pewności siebie. Co będzie, jeśli  kilkanaście minut przed randką, okaże się, że  twoje ulubione spodnie, uwalone są  sosem czosnkowym, aż po kolana?  Gdyby nie Onet, to nie wiedziałabym, że jak pójdę na randkę, jak ta fleja, wieśniak obrzydliwy, to mogę odstraszyć zalotnika, a co więcej moja pewność siebie diametralnie spadnie, tak że prawdopodobnie nie będę mogła wydukać z siebie żadnego słowa!  Dlatego jak chcę/muszę storpedować jakieś spotkanie tego typu, to lato czy zima, ubieram gumiaki, dresy i robię sobię dwa kucyki, po czym idę na tą pierwszą randkę, na przywitanie wieszam się delikwentowi na szyi i mówię, że chciałabym mieć z nim dwójkę dzieci....   Dzięki Ci Onecie, że óczysz i wyhowójeż.

2. Nie sprawisz by kolacja przebiegła gładko- Jak będzie chropowato będzie źle! Jak będzie gryzło, to też będzie źle!

3. Nie poćwiczysz i nie poflirtujesz z inną kobietą
- Haha, no ba... a jak tu się inaczej wprawiać?!  Praktyka czyni mistrza, im więcej ćwiczysz, tym więcej randek przeżyjesz! Dlatego co się będziemy ograniczać tylko do jednej płci... :D

4. Założysz zbyt ciasne ubrania - niby piszą, że jeśli jakimś cudem  przejdziesz do bazy, gdzie można wzajemnie ściągnąć z siebie ciuchy, to będziesz miał/miała brzydkie odbicia, ale ja sądzę, że ten przekaz ma  drugie dno...;)

5. Nie przygotujesz samochodu - no, a nuż widelec, będzie seks? No i co jeśli nie przygotujesz "bolidu"? Śmieci, resztki jedzenia, stare gacie po eks, a na dodatek brak kocyka i podusi!! koniec miłości i nici z seksu.

6. Nie przygotujesz mieszkania - bo jak w aucie będzie syf, a ona/on jakimś cudem nie dadzą ci kosza, masz drugą szanse, na seks! :)

Potraktujcie tego posta z przymrużeniem oka!:)
Jeżeli, macie propozycje, których nie uwzględniłam w swojej liście, piszcie w komentarzach, to dopiszę je wraz  z podpisaniem autora;)

Ściskam, Malina:)
Zdjęcie z tumblr


43 komentarze :

  1. świetna rada :) Będę tu na pewno wpadać i dziękuję za bardzo pozytywny komentarz na moim blogu :*
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, no tak, trzeba się dobrze przygotować xd

    OdpowiedzUsuń
  3. W moim przypadku myślałam, że ta pierwsza randka będzie tą ostatnią, gdyż miałam wrażenie, że facet chce mieć kobietę, z którą mógłby założyć rodzinę na już i na teraz. Byłam zbulwersowana a jednak dałam mu drugą szansę. I zrobiłam najlepszy krok w życiu ;) Nie należy oceniać po pozorach, warto dać drugą a nawet trzecią szansę. Nigdy nie wiemy, gdzie czai się miłość. :)

    Dodaje do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ubierzesz się jak burdelówka :D Ładne to :)
    fajny blog, będę zaglądać z przyjemnością :)
    xoxo
    http://livingwithpepe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomyslowo i fajnie :)
    Follow?
    fashionlikealife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz ochotę, będzie mi bardzo miło;)

      Usuń
  6. hahahha super wpis!
    ✭ ✭ ✭ ✭
    pozdrowienia z Gdyni:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  7. Uśmiałam się czytając Twój post ;D Myślę, że nie ma uniwersalnych rad na udaną randkę oprócz: bądź sobą, nie bądź nachalny/na i...baw się dobrze ;)
    Poza tym, stoję na stanowisku, że da się przygotować ciuchy wcześniej. Ja tam zawsze wcześniej przed istotnym wyjściem, spotkaniem, niekoniecznie randką, mam zarys tego, co mogłabym na siebie włożyć w zależności od tego, jaka będzie pogoda ;) Rzecz jasna, ciuchy wybieram te, w których wyglądam i czuję się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Twoje posty i pozdrawiam. :))

    OdpowiedzUsuń
  9. najbardziej rozbawiły mnie Twoje komentarze do tekstu Onetu ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe :D masz rację, trzeba uważać na to co się mówi, bo jeszcze możemy przestraszyć jakimś faktem naszego towarzysza :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie się z tym zgadzam. Ehh, jak to łątwo spalić 1 randkę! : p

    OdpowiedzUsuń
  12. Najlepiej nic nie mówić, nie ruszać się. Samo przyjdzie :p

    pi-razy-drzwi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny blog! cieszę się, że tu trafiłam! :)
    z przyjemnością obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny tekst ;) masz dar! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przydatny post :) ale ja na szczęście mam już swojego stałego partnera :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hehehe jebłam .... dobre rady dla facetów w większości ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny blog :)
    Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga oraz do obserwacji:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobre rady! :D
    Swoich propozycji nie mam, bo nie mam doświadczenia w randkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobre rady, mi już się jednak nie przydadzą:)

    OdpowiedzUsuń
  20. hahaha, ja mam wieczny słowotok, a mimo to nie narzekam :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiesz niestety mam tyle propozycji, że nie wiem którą mógłbym tutaj wymienić ...
    ale rzeczywiście chyba zasada pt. "Będziesz udawał/udawała kogoś innego" jest tutaj kluczowa i od niej zależy najwięcej. Bo jeśli ktoś ma mózg to fałsz wyczuje z kilometra :)

    PS.
    Nie ma co zazdrościć tylko trzeba jechać hehe.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. W randkowaniu nie ma reguł, oczywiście ważne jest pierwsze wrażenie ale nie zapominajmy, że ono czasem również bywa mylne i każdy szanujący się człowiek wie, że pierwsza randka to tylko rozpoznanie ogólne :) Przesadny idealizm nie jest wskazany, a liczy się naturalność :) Zawsze sobie powtarzałam, że pierwsze wrażenie powinno być takie jak na co dzień jesteśmy, jeśli taką lub takim się spodobasz drugiej osobie, to na kolejną randkę możesz przyjść już nieco bardziej wystylizowany. Czasem nawet słowotok może być mile widziany - kwestia indywidualna osoby, z którą się spotykamy :) Ja zawsze mega dużo gadałam i faceci to lubili bo byłam zabawna dla nich i taka normalna :)

    OdpowiedzUsuń
  23. u mnie problem by był ze słowotokiem, bo jak już zaczynam gadać to gadam czasem takie głupoty hahah

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetnie piszesz posty. Może kiedyś te porady mi się przydadzą. I rozbawiło mnie określenie "burdelówka" :d. Z przyjemnością będę wpadać na Twojego bloga częściej :).

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo dobrze mi się to czytało, świetny tekst. Masz talent do pisania.

    OdpowiedzUsuń
  26. hah, fajny post :) choć mam nadzieję, że więcej już mnie pierwsza randka nie czeka, a tylko kolejne i kolejne z moim mężczyzną :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Najważniejsze to być sobą. Niestety mi te rady się nie przydadzą (jestem w 4-letnim związku :D)

    OdpowiedzUsuń
  28. hahah, ostatnie punkty są najlepsze! xd

    OdpowiedzUsuń
  29. Dawno nie byłam na "pierwszej randce" i chyba długo nie będę - mężatka.
    Ale uśmiałam się strasznie i nawet chciałabym sprawdzić empirycznie jak by to było pójść sobie na taką randkę po 11 latach małżeńskich okowów i się np. wygłupić;)

    OdpowiedzUsuń
  30. świetny post, należało by go rozplakatować :)
    TrolldorA

    OdpowiedzUsuń

Podziel się opinią na temat tego artykułu. Albo zostań na dłużej i obserwuj bloga.