17 wrz 2013

Nie oglądaj się wstecz!



Nie oglądanie się za siebie, to nie taka łatwa sprawa i w gruncie rzeczy dość szkodliwa.  Nieraz wyrządzamy sobie tym ogromną krzywdę, niczym masochiści. Kojarzycie opowieść o Locie i ucieczce z Sodomy i Gomory ? Już pierwsi ludzie przekonali się na własnej skórze, że takie odwracanie się wstecz nie jest  wcale korzystne i nie przynosi nic dobrego. Oni to  wiedzieli, a ja durna, nie mogę tego przyswoić. No ale co... wypowiem się, nie?:)



Dla przypomnienia:

Sodoma i Gomora to było siedlisko zła, w którym zamieszkał dobry Lot. Lot dostał cynę od Boga, żeby wziął swoją żonę i uciekał z miasta.  Dla bezpieczeństwa zakazał oglądania się za siebie. Żona  Lota, jednak nie wytrzymała.... typowa kobieta. Zamieniła się w słup soli. Nie znane były jej motywy, ale obstawiam ciekawość. A Lot... poszedł dalej. Ja nie wiem, ale wydaje mi się, że Biblijni mężczyźni, mają o wiele więcej oleju w głowie niż kobiety. Cholera, zbaczam z tematu.

Sami widzicie, że o tym, że oglądanie się za siebie, ma same negatywne skutki wiedzieli  już dawno, dawno temu. Dlaczego więc  jeszcze tego nie przyswoiliśmy?  Może jesteśmy istotami, które same sobie stwarzają problemy? Musimy się nad czymś użalać i umartwiać, koniec kropka. Są też sytuacje, które nas  do takiego odwracania głowy stale prowokują, np.:

- stare, dobre czasy- Czasami nasze spojrzenie na nasze dawne dzieje, bywa nieco wypaczone. Podświadomie wyolbrzymiamy radości, które przeżywaliśmy, minimalizując przy tym dawne problemy. Zaczynamy tęsknić, za zniekształconym obrazem przeszłości i często to właśnie pakuje nas w kłopoty.

- stare wyrzeczenia- rozpamiętywanie tego czego nie zrobiliśmy, nie odmieni naszego losu. Jaki jest sens w rozwodzeniu się nad tym, dlaczego kilkanaście lat temu nie poszłaś na studia? Nie myślmy o niewykorzystanych okazjach, a skupmy się na docenianiu  tego co jest teraz. Rozpamiętując i wspominając, to wszystko czego nie zrobiliśmy, będziemy stale nieszczęśliwi i sfrustrowani. Koniec tego.

- Bolesna uwaga- niektórzy mają skłonności do rozpamiętywania zwłaszcza tych gorzkich uwag i rad.  Korzyści nie przynosi to żadnych, a raczej w pewien sposób nas blokuje i zatrzymuje. Takie rozpamiętywanie w tym przypadku oznacza mniejsze lub większe poddanie się, dopiero wprowadzenie rady/uwagi  w życie może przynieść jakiś pożytek i nas uszlachetnić.

"zapomina o tym, co za nim, i sięga po to, co przed nim"(Filip. 3:13)

Przestańmy trwonić cenny czas, a także siłę na przejmowanie się tym, co było kiedyś. Dużo bardziej pozytywne skutki i to przy minimalnym poświęceniu, przynieść nam może koncentracja na celu, który mamy przed sobą.



ściskam, Malina
(To wielka radość,
gdy mogę obserwować jak Wasze grono się powiększa!
Aż przywraca to człowiekowi wiarę w siebie. dziękuję:*)

47 komentarzy :

  1. Święta racja, nie ma co pogrążać się w rozpamiętywaniu, ale wiadomo, każdemu się zdarza. Mnie chyba najczęściej z powodu "starych, dobrych czasów" ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty potrafisz człowieka postawić do pionu. :)) Złapałam się na tym że zbyt często to robiłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zazwyczaj jak cofam się wstecz to czuję ból, niewyobrażalnie wielki ból. I to wcale nie były stare, dobre czasy. Wręcz przeciwnie. No, ale te stare czasy wracają do mnie (na szczęście)raz na trzy miesiące.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie wręcz przeciwnie, cierpię na chroniczny zanik pamięci. Wszystkie przykre wspomnienia wyrzucam z prędkością światła. Niestety często popełniam przez to te same błędy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wiecznie sobie powtarzam to abym nie sięgała zbyt często pamięcią wstecz i mi to nie wychodzi ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam skłonności do takiego patrzenia w przeszłość... Mimo że wiem, że powinnam skupić się na tym, co jest teraz, to jakoś zawsze znajdzie się okazja, by patrzeć wstecz.

    OdpowiedzUsuń
  7. zgadzam się w 100 % , oglądanie się za siebie nas niestety zatrzymuje co może być paląco szkodliwe

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj nie można rozpamiętywać, szkoda czasu, trzeba działać tu i teraz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię jak piszesz :) Oczywiście racja !

    OdpowiedzUsuń
  10. sama przekonałam się na sobie, że w niektórych sytuacjach naprawdę nie warto patrzeć za siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. hahah 'dostał cynę od Boga', uwielbiam Twój styl :D typowa z niej baba była, nic dodać nic ująć!
    najlepiej palić za sobą mosty ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. czasem trudno zamknąć przeszłość, ale trzeba być na tyle silnym by z podniesioną głową iść dalej :)
    a co masz do klimatu? bo nie rozumiem :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz rację nie ma sensu wracać do przeszłości, a w szczególności do tego co było złe. Staram się tego nie robić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety często oglądam się za siebie i rozmyślam. Swietnie piszesz, z miłą chęcia obserwuję :)

    Masz genialne włosy :*

    OdpowiedzUsuń
  15. fakt coś w tym jest .. ale tacy jestesmy z natury że wracamy do przeszłości zamiast zyć tym co teraz

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie często dopada taki powrót do tego co było, zwłaszcza tych złych chwil, ale staram się szybko opamiętać i cieszyć tym, co teraz i tutaj :) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej! Prowadzisz bardzo fajnego bloga :)) trafiłam przez przypadek i na pewno zostanę na dłużej. Ciekawie piszesz, miło się to czyta.

    buziaki!
    Modowy Maniak

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo czesto rozpamietuje, ale pozostaje tylko przy wspominaniu niz zbaczaniu z mojej drogi. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie ma co oglądać się za siebie, trza iść dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Do mnie niestety też nie dociera,że najlepiej nie oglądać sie za siebie

    OdpowiedzUsuń
  21. ja już od jakiegoś czasu stoje w miejscu właśnie przez wspominanie wydarzeń sprzed kilku lat

    OdpowiedzUsuń
  22. Racja, nie ma co się oglądać wstecz i rozpamiętywać :) jednak pamiętanie o tym co było to wartościowa rzecz, nauka na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  23. łaa masz piękne włosy ! ;) dziękujemy

    OdpowiedzUsuń
  24. Przeurocze zdjęcie. Wchodzę w Twój profil i widzę w połowie zbieżność naszych nazw bloga i aż się roześmiałam. :3
    Zaczynam oglądać resztę Twoich prac, bo sesja z Alicją, jeśli dobrze pamiętam, bardzo mnie zainteresowała :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem tu pierwszy raz. Miło spotkać kogoś kto piszę mądrze i ładnie, brawo. :)
    A co do patrzenia wstecz to chyba każdy to robi. Ja obecnie patrzę wstecz prawie codziennie, porównując cudowną klasę z liceum z ludźmi ze studiów, z którymi nie mogę się dogadać ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Masz rację ... Ale są takie wspomnienia które potrafią zatrzymać nas przy życiu. Wspomnienia dzięki którym chce nam się dalej żyć. Wspomnienia które dają nadzieję i pokazują, że życie wcale nie jest takie złe ...
    Ale życie przeszłością faktycznie nie ma sensu ...

    OdpowiedzUsuń
  27. tego wyolbrzymiania radości z przeszłości, to nie uważam za coś złego, myślę że to jest właśnie fajne, że te gorsze momenty się szybko zapomina :)

    OdpowiedzUsuń
  28. bardzo przydatny artykuł, mi najczęściej zdarza się sytuacja wspomniana w punkcie drugim, niepotrzebnie tracę czas na rozpamiętywanie złych zachowań i decyzji, na co już i tak nie mam wpływu. ale walczę z tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Staram nie oglądać się za siebie, ale czasem jest to po prostu silniejsze ode mnie. Czasami lubię tak powspominać stare czasy...

    OdpowiedzUsuń
  30. jasne, nie ma co patrzeć w przeszłość ,a przyszłść :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja niestety zbyt często patrzę wstecz...

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie lubię wracać do bolesnych wspomnień, lepiej wspomina mi się momenty kiedy byłam przeszczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ładny i inspirujący post. Nie mniej jednak jest tak, że nie zawsze chcieć to móc <3

    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Najbardziej uderzył mnie pierwszy punkt, czyli stare dobre czasy.
    Bolesny fakt - po prostu wyolbrzymiamy to co było dobre. Pora przystąpić do działania, by poczuć nowe radości, może tym razem jeszcze bardziej intensywne.

    OdpowiedzUsuń
  35. Miłego weekendu życzę :)



    A tymczasem Zapraszam do mnie na pierwszy mini konkurs i nową notkę -- > http://monmondeefou.blogspot.com/ buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Masz rację, ale osobiście uważam, że istnieje też takie patrzenie za siebie, które może orzynieść coś pozytywnego. Trzeba się uczyć na własnych błędach (niestety). A jeśli popatrzymy wstecz i przeanalizujemy to co już było to przecież możemy wyciągnąć jakieś wnioski. Moim zdaniem niestety granica między oglądaniem się wstecz i odnoszeniem korzyści, a oglądaniem się wstecz i odnoszeniem jakichś negatywnych skutków jest bardzo cieniutka. Czasem sięgamy pamięcią nie do tych sytuacji z których moglibyśmy się czegoś dobrego nauczyć, tylko do tych, które pogorszą nam humor.

    OdpowiedzUsuń
  37. Śliczna jesteś. :) Świetna notka.

    http://littlesmiiile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Może w końcu przestanę rozpamiętywać... Może.

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie warto myśleć, co było... Bez tego nie byłoby nas tu i teraz, więc wszystko złe jakoś się skończyło :)Dobrze piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  40. A ja tam lubię powspominać stare dobre czasy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja czasem mam takie napady "kiedyś było tak dobrze", ale skupiłam się na tym by dążyć by było jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  42. od niepamiętnych czasow dopiero teraz jestem zadowolona z mojego pokoju :)
    dzięki ! :) fajny blog. :) co powiesz na wspolna obserwacje?:) czekam na odpowiedz u mnie :) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja staram się nie rozpamiętywać, ale różnie to była... :3

    OdpowiedzUsuń
  44. Masz dużo racji. Przeszłości nie da się zmienić, ale w naszych rękach jest to, to przyniesie przyszłość :) Nawet jeśli kiedyś było dobrze, to możemy zawalczyć o to, żeby teraz było jeszcze lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  45. może Ciebie to nie uszczęśliwi ale powiem Ci, że nie jesteś sama! :) ja również często oglądam się wstecz.. z myślą, że może coś się powtórzy. nie potrafię inaczej.. :(
    pozdrawiam, obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń

Podziel się opinią na temat tego artykułu. Albo zostań na dłużej i obserwuj bloga.