4 wrz 2013

Wielka pani w małym mieście





Małe miasteczka cechują się tym, że wychodząc na ulice nie jesteś anonimowy, jesteś imieniem i nazwiskiem, jakąś historią i plotką. Ma to swój urok, choć czasami bywa męczące. Ludzie z małych miejscowości zazwyczaj nie wyróżniają się niczym. Boją się ryzykować, bo boją się opinii reszty ograniczonych umysłów. W małym miasteczku wszystko widać jak na dłoni, wiadomo kto z kim sypia, kto komu rękę myje, a teraz w dobie fejsbukowego szaleństwa ludzie całkowicie zrzucili z siebie nawet pozory prywatność.


W dziurach, gdzie psy szczekają tyłkami, żeby pozwolić sobie na noszenie nosa wysoko, wysoko, wcale nie trzeba być kimś. Wystarczy stwarzać pozory, że hajs się zgadza i  w miarę porządnie się ubrać. Nie musisz błyszczeć  kreatywnością, wystarczy jak będziesz wyglądać "ładnie". Wielka pani w małym mieście, nie ma pochłaniających zajęć, bo  ludzie tutaj nie mają wielkich wymagań, a chęci do samorozwoju też raczej nie za wiele... W głowie nadal pstro.

Sama sobie przed sobą i światem nadaje przywilej "bycia kimś lepszym".  Skąd tyle pewności siebie ? Czy wystarczy być, nieco zbeszczelniałym, żeby  móc błyszczeć i w końcu po co, to całe wywyższanie się? Może po to właśnie, żeby się dowartościować. Może to dlatego klasyfikujemy ludzi "gorszy", "lepszy" żeby się wpasować w społeczne ramy?


ściskam, Malina
(To wielka radość,
gdy mogę obserwować jak Wasze grono się powiększa!
Aż przywraca to człowiekowi wiarę w siebie. dziękuję:*)

20 komentarzy :

  1. Mama opowiadala mi wiele historii o tym, jak to jako dziecko zyla w malym miasteczku. W porownaniu z wiekszym to rzeczywiscie duza roznica. Nikt nie jest anonimowy i to moze byc meczace na dluzsza mete. Buziaki, zapraszam w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ludzie na ogól lubią sprawiać pozory i udawać, że jest lepiej niż by się mogło wydawać. Teraz panuje taka moda, żeby się pokazać, ze właśnie hajs się zgadza. Dla mnie żenada ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tam wolę mieszkać w mieście, jak przyjeżdżam na wieś (bo na wioskach mam dużą część rodziny) to zaraz jest "o miastowa przyjechała", "o z tymi się buja" Siedzą na przystanku lub na wiacie i tylko się rozmnażają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem jak to jest, byłam na wsi na wakacjach u cioci, teraz moja córka mieszka na wsi. :) Dla mnie to byłoby męczące, nie lubię jak ludzi obchodzą bardziej inni niż oni sami. Zdjęcie jest bardzo piękne, myślałam że to jakiegoś znanego artysty a to Ty do nich dołączyłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie to prawdziwe, co napisałaś. Sama pochodzę z małej mieściny i lepiej bym tego nie ujęła.
    Zdjęcie? Magiczne, zmysłowe, z klimatem, po prostu piękne. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam pojęcia jak to jest, bo mieszkam w dużym mieście, a i tak czasem mam wrażenie, że nawet tutaj ludzie udają.. Zdjęcie piękne! Chyba kiedyś zgłoszę się do Ciebie na sesję :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne zdjęcie, masz takich więcej, chętnie zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam pojecie jak to jest od małego mieszkałam i wychowywałam sie w Sanoku, także to co piszesz to jest prawda, takie jest życie, ludzie wiekszości robia duzo rzeczy na pokaz, by pokazc innym że ich stać itp. wg. mnie to głupie ale tak jest.... mieszkam teraz w duzym miescie i mam w nosie co inni powiedza bo nie widze tych samych twarzy co w małym miasteczku ....i można robić na co ma sie ochote nie patrza na Ciebie jak z kosmosu że biegasz.... czy malujesz.... bo tu to norma że jestes fizycznie aktywna.... ludzie nie rozumieja, zyja monotonnie i na pokaz innym .....

    a zdjęcie rewelacja !!! nie czytając ze Ty go robiłaś zastanawiałam się czyje to takie genialne zdjecie :)

    bużka :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako osoba, która mieszkała na wsi zdecydowani zgadzam si z tym, co napisałaś. Różnica jest przeogromna. Dwa różne światy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdjęcie przepiękne, bardzo delikatne i te ciepłe kolorki - rewelacja jak dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjecie intrygujące, piękne ujęcie osoby i otoczenia...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mieszkam prawie na wsi, bo dokładnie do wsi w której mieszkam mam 3 kilometry od mojego domu, mieszkam na granicy pola i lasu pośrodku niczego żadnej żywej duszy, poza sarnami które pukają mi czasem rogami do okna, jak wyjechałem do dużego miasta na studia, zamieszkałem sam i stałem się anonimowy to to dopiero zaczęło mi odpowiadać

    OdpowiedzUsuń
  13. pochodzę z małego miasteczka, którego nie lubię, bo jest małe i nic się nie dzieje, przeprowadziłam się do miasta ok 50000 mieszkańców - nadal jest małe i wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą heh

    OdpowiedzUsuń
  14. ja pochodzę z małego miasta i powiem szczerze, że chyba wolę taki stan niż totalną animowość dużego miasta :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. ''urok'' małego miasteczka :) zgadzam się z tym wpisem w stu procentach!
    A zdjęcie jest cudowne<3 Szkoda, że tylko jedno -_-
    Ja jestem pod urokiem wszystkich Twoich ujęć, więc to mało obiektywna opinia:P
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo klimatyczne zdjęcie :) Pochodzę z małego miasteczka i za nic na świecie nie chciałabym do niego wrócić! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. BOSKIE BRAK MI SŁÓW. Pozdrawiam i zapraszam do siebie http://greyeyesandgreatshoes.blogspot.com/ Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń

Podziel się opinią na temat tego artykułu. Albo zostań na dłużej i obserwuj bloga.