28 cze 2014

Uwaga! Tłumaczę się... \ Urlopowicze

Winny się tłumaczy!  Coś narozrabiała, olewa nas, dziwne, że aż tyle jej nie ma..."Winny się tłumaczy", tak się często mówi  i faktycznie się to sprawdza. Dziś jednak będzie wyjątkowo, bo żadnej winy tu nie znajdziecie, a ja będę się tłumaczyć, dlaczego tyle mnie nie było.



Co się u mnie działo? Oprócz tego, że  przygotowywaliśmy się na przyjazd  rodziny, miałam umówioną sesję "baletową", na której trochę nam zeszło. Może kiedyś wstawię tutaj kilka zdjęć.  Kiedy dotarli nasi goście, staraliśmy się zapewnić im fajne atrakcje.  To był intensywny tydzień, dużo zwiedzaliśmy zaliczyliśmy Heimbach, Rursee, Amsterdam, Wijk aan Zee, a także udało nam się skoczyć nad Morze Północne. Nie obeszło się, również bez pokazania im naszej miejscowości, gdzie akurat odbywał się festyn piwny, więc mogliśmy się trochę wyluzować.

Po tygodniu wszyscy pojechaliśmy do Polski. Nie wiedziałam w co ręce włożyć, chciałam z każdym się spotkać, pogadać i napić się piwa.  Czasu było mało, bo miałam tylko tydzień. Znajomi też mieli już jakieś plany, bo ktoś akurat wyjeżdżał na urlop, inni ciężko  pracowali lub zaliczali coś na uczelni, daleko od rodzinnego miasteczka. Mimo tego z większością, na której bardzo mi zależało, udało mi się spotkać. Pogoda, jak na złość, przestała dopisywać, więc z zaplanowanych sesji zdjęciowych, wypaliła tylko jedna. Kilka dni później, odbył się ślub, na który wynajęto mnie jako fotografa. Cały dzień na nogach i tyle radości, bo tyle się dzieje! Mimo, że wspaniale spędziliśmy czas, to zmęczenie było odczuwalne. Minusem były pożegnania (kolejne) z bliskimi. Z upływem czasu wcale nie jest łatwiej.

Teraz, mam czas na pracę nad zdjęciami, terminy mnie gonią, a przyznać trzeba, że to dość czasochłonne. :)

Napiszcie mi o czym chcielibyście poczytać? Pokazać Wam zdjęcia? :)
________________________________________________________________________________________


Today I decided that I'll tell you why I wasn’t present on the blog. So, my parents visited us. We decided to provide them entertainment and good memories. So we organized a trip to places like Amsterdam, Heimbach, Rursee und Wijk aan Zee.  One week later we all went to Polish. So much was happened! Meetings with friends, photo sessions and work as a photographer at a wedding. So much fun! Now I'm back! Are you happy?
Please write me what you want to read :)


ściskam, Malina
Bloglovin
Facebook  
(To wielka radość,
gdy mogę obserwować jak Wasze grono się powiększa!
Aż przywraca to człowiekowi wiarę w siebie. dziękuję:*)

4 komentarze :

  1. Pewnie, ze pokazac zdjecia!! Ale fajnie, ze sobie pourlopowalas ;) Ja tez czekam na jakies wakacje..

    Buziaki,

    Malko

    OdpowiedzUsuń
  2. wakacje to najlepszy okres czasu :) Jesli Koln jest twoim rejonem to zazdroszczę :)) piękne miejsce

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mnie tu długo nie byłooooo. Ale wróciłam. Zapraszam+

    OdpowiedzUsuń

Podziel się opinią na temat tego artykułu. Albo zostań na dłużej i obserwuj bloga.