21 mar 2015

różnice kuturowe a bycie pięknym



No i dopadło też mnie. Leże  sobie w łóżku, wypijam hektolitry herbaty z miodem i sokiem malinowym własnej  roboty.  Nadrobiłam już wszystkie serialowe zaległości, odwołałam zdjęcia i wysłałam chłopaka do apteki, tak, tak... witam w gronie  słabych organizmów, które poddały się grypie.

Postanowiłam, że spróbuję sobie umilić dzisiejszy dzień i zorganizuję sobie jakieś mazidła do twarzy i urządzę mini-SPA w domu. Szukając pomysłów, przypomniała mi się rozmowa z moim syryjskim kolegą o różnicach kulturowych, a dokładniej o tym, dlaczego kobiety w Niemczech nie depilują sobie rąk. Kiedy opowiadał, że już kolejny raz widział kobietę, która miała bardzo widoczne owłosienie na rękach, na jego twarzy mieszało się szczere zdziwienie z nutą niesmaku. Cóż mogłam odpowiedzieć, napomknęłam, że nie wszystkie kobiety uważają, to za konieczny zabieg. Jest dość czasochłonny, a w dodatku nie należy do szczególnie przyjemnych. Czasami też nie ma takiej potrzeby, gdyż włoski nie zawsze są aż tak widoczne.  Okazało się, że w Syrii, a także w wielu krajach islamskich, nieogolone ręce podchodzą pod ogromne zaniedbanie i kojarzone są z brakiem higieny. Poza tym mężczyźni w tych krajach zwracają na to szczególną uwagę.  



Na przykład,  w Iranie takie zabiegi są bardzo tanie i cieszą się dużą popularnością. Zresztą, tak samo jak nitkowanie twarzy. Przyjaciółka udzieliła mi kilka pokazów instruktażowych, ale ciężko mi nabrać do tego wprawy. Ćwiczyłam trochę na sobie, jednak przypominało, to bardziej tortury niż zabieg kosmetyczny. Co prawda, moja opinia w tym temacie nie jest żadnym wyznacznikiem, wiadomo jak ma się wprawę, to nie jest, to nawet takie straszne.
 Przechodząc z tematu owłosienia, na temat skóry, muszę wspomnieć, że w ogóle nie potrafimy docenić, tego, czym obdarzyła nas natura, ponieważ próbujemy różnymi sposobami ją oszukać i zdobyć coś innego (nie, nie chodzi mi o włosy na rękach, one są faktycznie zbędne).
Zaraz, znowu zacznie się sezon na mojego posta o tym "jak szybko się opalić", choć notabene wcale on o tym nie jest. To już niemal rytuał, że wiosną i latem, ma on najwięcej odnotowanych wejść. Czemu o tym wspominam? Ponieważ jest to sezon, kiedy ludzie wariują na punkcie szybkiego opalania i szybkiego spalania kalorii. Pójdziemy na natryski, kupimy samoopalacze, albo balsamy brązujące. Doprawimy się kilkoma wycieczkami na solarium i po sprawie. Wyobraźmy sobie teraz, takie samo szaleństwo, tylko, że w drugą stronę. Wszystkie kosmetyki extra whitening. Żadnego słońca i wysokie filtry UV.  Tak jak w Tajlandii, gdzie dziewczyny za wszelką cenę próbują się wybielić.
Świat w którymś momencie musiał upaść na głowę, bo założę się, że kiedyś, po prostu i zwyczajnie lubiliśmy być tym kim jesteśmy i wyglądać tak jak wyglądamy. Różnice są taki piękne, a my, mimo że czasami bezwiednie, dążymy do ich zatarcia.

Ps. Dawno nie było tu tak długiego posta! Dzisiaj  oficjalnie pierwszy dzień wiosny i  Nowruz, czyli Nowy Rok w Iranie. Ja już dostałam kilka zdjęć :)

Piszcie w komentarzach co sądzicie.

ściskam, Malina



7 komentarzy :

  1. Od jakiegoś czasu ludzie zwracają uwagę na wygląd, powiedziałabym, że trochę przesadnie poprzez upiększanie się, różne zabiegi, wariacie. Zawsze zastanawiało mnie to po co. Jeśli chodzi o opalanie nie robię tego. Nigdy nie byłam w solarium, na słońcu raczej też się nie opalam za specjalnie, chyba że samo mnie gdzieś przyłapie. Ogólnie jestem biała, blada i znajomi żartują, że jestem córką młynarza. A ja tam lubię siebie i swoją jasną skórę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! O wygląd trzeba dbać, ale nie przesadzajmy. Jak napisałaś warto docenić i polubić siebie takim jakim się jest.

      Dziękuję. Można tak powiedzieć, niby pobrałam gotowy, ale sporo rzeczy musiałam później przerabiać i dopasowywać.

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy post :) Chętnie poczytałabym o innych różnicach kulturowych odnośnie naszego wyglądu :) Ale to prawda, różnice są piękne, ale zazwyczaj podoba nam się to co inne i czego naturalnie nie posiadamy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka chyba ludzka natura i moim zdaniem juz od zatarcia dziejów. Weźmy sobie nawet średniowiecze - totalny brak higieny, choroby i smród, ale szlachta musiała nosić peruki na zawszone włosy, chcieli się upiększać. Albo suknie z gorsetami i ściskanie się do granic możliwości. My się nie zmieniamy tylko czasy dają nam więcej możliwości wiec ludzie wymyślają coraz to nowe metody zmieniania siebie. Tylko najsilniejsi są w stanie zaakceptować siebie takimi jakimi są, większość jednak wciąż widzi w sobie coś nie tak i pragnie to poprawić.

    OdpowiedzUsuń
  4. po pierwsze zdrówka! :)

    po drugie temat bardzo mi się spodobał bo faktycznie masz rację każdy z nas jest inny i przez to wyjątkowy :) niepotrzebnie ludzie na siłę chcą się zmieniać...
    a ja np. mam bardzo jasną karnację a za solarium nie przepadam!o! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy aj jestem jakaś dziwna, bo nie depiluję sobie rąk ? :D
    Nie wyobrażam sobie tego, szczególnie, że u mnie nie widać owłosienia :DD
    Poza tym wydaje mi się, że wygląd stawiamy ponad charakter- niedobrze. :) Nie można dać się zwariować. A takie różnice kulturowe są świetne. Kocham czytać takie wpisy i poznawać świat :)

    OdpowiedzUsuń
  6. prawda jest taka że zawsze jedno co jest ładne gdzieś tam, w innym kraju, kulturze będzie postrzegane jako be i brzydkie :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się opinią na temat tego artykułu. Albo zostań na dłużej i obserwuj bloga.