21 maj 2015

Nawyki, które chciałabym zmienić |BW



Nienawidzę, kiedy do głosu dochodzi moja gorsza połowa.  Najczęściej zupełnie niezauważalnie, przysłania mi zdrowy rozsądek i obiektywizm. Staram się obchodzić z tą czarną stroną mocy, bardzo delikatnie, ponieważ raz wybudzona, jest  strasznie kapryśna i ciężko ją ujarzmić... a powiem wam, że niezłe z niej ziółko. Ciemna siła przybiera postaci bardzo różnorodne, a wszystkie je nazywam - złymi nawykami.

Moje złe nawyki:

krytykowanie siebie - bywam dla siebie naprawdę surowa i niemiła.  Choć zazwyczaj staram się traktować samą siebie, jak najlepszą przyjaciółkę, to jednak miewam gorsze dni, gdy jestem w zupełnej rozsypce. Mam wtedy siebie dosyć.  Czepiam się się błahostek, wytykam wady  i  z pogardą w oczach patrzę na odbicie w lustrze.

odkładanie na później - Nie trzeba tego zabardzo tłumaczyć,  bo przecież zawsze jest tyle 'ważniejszych" rzeczy do zrobienia.  Poza tym cierpię na przewlekłe rozproszenie uwagi, co utrudnia ... w zasadzie wszystko.

czarnowidztwo  - w mojej głowie piszą się głównie scenariusze dramatów i horrorów. Co więcej, mój mózg ciągle mnie zaskakuje, wymyślając coraz to nowsze i (jakżeby inaczej) gorsze zakończenia. Wracając nocą do domu, jestem niemalże  całkowicie przekonana, że ktoś mnie zaatakuje, albo zza krzaków wyskoczy bliżej niezidentyfikowany obiekt. Wyobraźnia ze mnie drwi.



brak śniadań - co tu dużo mówić... Wstaję za późno, albo autobus jest za szybko.

Jakie są Wasze "grzeszki"? Wiem... nie ma się czym chwalić, ale powiedzcie ! :)

ściskam, Malina
źródło zdjęcia -weheartit.com

3 komentarze :

  1. Oj krytykowanie siebie też znam, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. hej, głowa do góry, więcej wiary w siebie! skąd te czarne myśli? trzeba się ich skutecznie pozbyć!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt, odkladanie na pozniej to niezbyt dobra cecha. :D ;) mnie na szczescie nie dotyczy ;p

    OdpowiedzUsuń

Podziel się opinią na temat tego artykułu. Albo zostań na dłużej i obserwuj bloga.